
Pracownicy Pionu Sprzedaży odpowiadają za to, by nasze produkty trafiły do jak największej ilości sklepów w Polsce, a tym samym - do konsumentów naszych przekąsek. Przedstawiciele Handlowi dokładają wszelkich starań, aby produkty Lorenz były łatwo dostępne, odpowiednio wyeksponowane, a klient bez problemu odnalazł je podczas zakupów.
Pion Sprzedaży to łącznie ponad 500 wyspecjalizowanych pracowników.
Dział Sprzedaży – to pracownicy zatrudnieni w terenowych biurach sprzedaży w całej Polsce.
Dział Wsparcia Sprzedaży – mieści się w Centrali firmy w Sadach k. Poznania.
Dlaczego zdecydowałeś się na staż w firmie Lorenz?
KR: Przede wszystkim dlatego, że to duża firma, która budziła moje zaufanie i była znana. Miałem nadzieję, że kiedy pomyślnie przejdę program stażowy, dostanę pracę. I tak się stało. Poza tym już w trakcie stażu przekonałem się, że to był bardzo dobry wybór, gdyż staż daje m.in. możliwość odwiedzenia wielu działów i zorientowania się, jak firma funkcjonuje.
Co Ci się najbardziej podobało w trakcie stażu?
KR: Poznawanie firmy od wewnątrz, wizyty w poszczególnych działach, spotykanie się z różnymi ludźmi, którzy opowiadali o tym, jak to, co każdy z nich robi, ważne jest dla działania całej firmy. Dzięki temu łatwiej mi się teraz pracuje. Komunikuję się z konkretnymi osobami, znam ich twarze, a nie tylko adresy mailowe.
Jak wspominasz początki w nowej firmie?
ŁM: Od początku byłem mile zaskoczony tym, że stażysta pracuje, że praktycznie od samego początku otrzymuje odpowiedzialne zadania. Już na starcie było dużo pracy i tym samym dużo nauki. Program stażowy przewiduje liczne szkolenia oraz daje okazję do zdobycia praktycznej wiedzy o rynku, której brakuje na zajęciach na uczelni. Stażu w Lorenz nie można porównać ze stażem w potocznym tego słowa znaczeniu. Tutaj nie ma parzenia kawy, chyba, że dla siebie.
Co było największą niespodzianką jaka spotkała Cię w firmie?
ŁM: To, że od początku przydzielono mi konkretne zadania. Zaskoczyło mnie, że byłem traktowany jak odpowiedzialny pracownik i od razu postawiono przede mną ambitne cele do realizacji. Dzięki temu od razu mogłem się wykazać i zdobyć doświadczenie.
A poza tym dużym przeżyciem była dla mnie wizyta i praca w zakładzie produkcyjnym. Skomplikowane urządzenia, automatyzacja i ta ogromna ilość ziemniaków, które zobaczyłem, zrobiły na mnie wrażenie. Konsument nie zdaje sprawy, jaka machina stoi za zwykłą paczką chipsów, po którą sięga w sklepie.
Mocną stroną naszej firmy jest to, że cały czas się rozwijamy i idziemy do przodu. Zatrudniamy coraz więcej osób, pojawiają się nowe stanowiska, mamy coraz lepsze narzędzia pracy. Lorenz Snack-World ma kilkuletnią strategię i konsekwentnie ją realizuje. Nasz system wynagrodzeń jest jasny, nie ma w nim miejsca na uznaniowość i sympatie – liczą się zrealizowane zadania. Kiedy zaczynałem pracę, byłem przedstawicielem handlowym. Dzisiaj kieruję dwunastoosobowym zespołem. Moi przełożeni zauważyli moje dobre wyniki i zaangażowanie w pracę, dali mi szansę rozwoju. Lubię dobrze wywiązywać się ze swoich zadań i cieszę się, że zostało to docenione. Osiągam dobre wyniki i mam satysfakcję z tego, co robię. Zawsze podkreślam, że bardzo mi się podoba atmosfera w firmie – borykamy się z tysiącami problemów dziennie, telefon jest rozgrzany do czerwoności, ale panuje atmosfera życzliwości. Chcemy sobie pomagać. Owszem, rywalizujemy ze sobą, ale jest to zdrowa rywalizacja. (źródło: Top Employers)